Archiwum

Archiwum kategorii ‘Powszechny coTygodnik’

Chudy “Tygodnik”

Najnowszy, ledwie 40-stronicowy numer “Tygodnika Powszechnego” jest na pierwszy rzut oka nijaki. Przyznam się, że drugiego rzutu jeszcze nie dokończyłem, ale by dopełnić cotygodniowy obowiązek, tym razem w nieco innej formie podzielę się swoimi obserwacjami. Czytaj dalej…

Stala bez dwukropka

Przyznam, że zawiedziony jestem dzisiejszym felietonem Mariana Stali. Wydaje się być taki pospolity, bardziej polityczny niż zwykle, czego nie rekompensuje tym razem ani poczucie humoru profesora, ani niebanalny język, którym potrafił uwydatnić to, co w ten sposób wyróżnić należało. Czytaj dalej…

Tygodnik książkowy i studencki

02/10/2009 1 komentarz

Sporo ciekawostek odnajdujemy w najnowszym “Tygodniku Powszechnym”. Tematem tygodnia jest, rzecz jasna, kwestia studencka – wszak rozpoczynamy w tym tygodniu kolejny rok akademicki. Ale do numeru dołączony jest również dodatek “Książki w Tygodniku”, z którego można dowiedzieć się kilku interesujących rzeczy. Czytaj dalej…

Kolejne pożegnanie

Dawno już w Tygodniku nie gościła reklama na całą stronę, a już na pewno materiał promocyjny nie mieścił się po zewnętrznej stronie okładki. I nie piszą o tym tylko dlatego, że w ten sposób utrudniono mi cotygodniową lekturę felietonów. Czytaj dalej…

“Z Klaty” bez Klaty

Nie da się najnowszego numeru Tygodnika Powszechnego [37/2009] rozpocząć inaczej, niźli od lektury rozmowy z Krzysztofem Michalskim. Wywiad w całości poświęcony zmarłemu niedawno Leszkowi Kołakowskiemu pozwala poznać wybitnego polskiego filozofa z różnych, często nieznanych stron. Czytaj dalej…

Jak czytam Tygodnik?

Nie udaje mi się celebrować specjalnie lektury Tygodnika Powszechnego. Dzieje się tak, albowiem, jak pisałem już wcześniej, “pierwsze czytanie” następuje w moim przypadku zaraz po zakupie, a więc jeszcze w poczekali wrzesińskiego dworca PKP. Później jest peron, pociąg, czasem tramwaj… Co ciekawe jednak, zwykle zaczynam lekturę pisma na tej samej stronie, od tych samych artykułów. Czytaj dalej…

Tygodnik dodatkowy

Postanowiłem od dziś co tydzień opisywać każdy nowy numer “Tygodnika Powszechnego”. I widać nieźle trafiłem, bo rozpoczęcie mojej inicjatywy zbiegło się z wydaniem zdecydowanie innym od poprzednich. Swoją powinność będę jednak czynił w pełni subiektywnie, dzięki czemu, jak mam nadzieję, staną się owe spotkania z Tygodnikiem pewną formą dyskusji. Czytaj dalej…

W oczekiwaniu na Tygodnik

Pojawiła się pewna prawidłowość w moim życiu, szybko też stała się mą cotygodniową tradycją. Dziwne to tym bardziej, że w moim życiu w ogóle rzadko zdarza się mi robić coś regularnie co tydzień dłużej niż miesiąc. A to trwa już ponad rok. Mowa, rzecz jasna, o cośrodowym zakupie “Tygodnika Powszechnego”. Czytaj dalej…

Tygodnik jak bardzo Powszechny?

Znamienne hasło rocznicowe “Tygodnika” brzmiało następująco: “Od 60 lat niewygodny”. Przez lata komunistyczne niesione na opozycyjnej fali pismo w latach dziewięćdziesiątych zaczęło stawać się niewygodne także dla swoich dotychczasowych czytelników. Jednak ci sami czytelnicy ocalili pismo od likwidacji, która zajrzała w okna redakcji z ul. Wiślnej w czasie ogólnoświatowego kryzysu. Czytaj dalej…

Pielęgnujmy legendę Tygodnika

Moja przygoda z “Tygodnikiem Powszechnym” rozpoczęła się w liceum. Poznałem go poszukując, jak zwykle ciekawy świata, rzeczy ważnych, interesujących i mądrych. Moje pierwsze spotkanie z “Tygodnikiem” było więc zderzeniem z pismem niezwykłym pod każdym względem. Ten format, autorzy, teksty, a nawet papier, który wydawałoby się przemycał zapach krakowskiej redakcji. Czytaj dalej…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.