Archiwum

Posts Tagged ‘dziennikarstwo’

Chudy “Tygodnik”

Najnowszy, ledwie 40-stronicowy numer “Tygodnika Powszechnego” jest na pierwszy rzut oka nijaki. Przyznam się, że drugiego rzutu jeszcze nie dokończyłem, ale by dopełnić cotygodniowy obowiązek, tym razem w nieco innej formie podzielę się swoimi obserwacjami. Czytaj dalej…

Tygodnik książkowy i studencki

02/10/2009 1 komentarz

Sporo ciekawostek odnajdujemy w najnowszym “Tygodniku Powszechnym”. Tematem tygodnia jest, rzecz jasna, kwestia studencka – wszak rozpoczynamy w tym tygodniu kolejny rok akademicki. Ale do numeru dołączony jest również dodatek “Książki w Tygodniku”, z którego można dowiedzieć się kilku interesujących rzeczy. Czytaj dalej…

“Z Klaty” bez Klaty

Nie da się najnowszego numeru Tygodnika Powszechnego [37/2009] rozpocząć inaczej, niźli od lektury rozmowy z Krzysztofem Michalskim. Wywiad w całości poświęcony zmarłemu niedawno Leszkowi Kołakowskiemu pozwala poznać wybitnego polskiego filozofa z różnych, często nieznanych stron. Czytaj dalej…

Nowa, lepsza Europa?

08/09/2009 1 komentarz

Największym minusem “nowej” Europy jest to, że stała się teraz dodatkiem do polskiej edycji Newsweeka. Dzięki temu przyjdzie nam wydać za jeden numer pisma niezwykłego 5 zł, do którego w gratisie dostaniemy coś, co wydaje się największym marnotrawstwem papieru w historii tygodników opinii. Czytaj dalej…

Tygodnik dodatkowy

Postanowiłem od dziś co tydzień opisywać każdy nowy numer “Tygodnika Powszechnego”. I widać nieźle trafiłem, bo rozpoczęcie mojej inicjatywy zbiegło się z wydaniem zdecydowanie innym od poprzednich. Swoją powinność będę jednak czynił w pełni subiektywnie, dzięki czemu, jak mam nadzieję, staną się owe spotkania z Tygodnikiem pewną formą dyskusji. Czytaj dalej…

Tygodnik jak bardzo Powszechny?

Znamienne hasło rocznicowe “Tygodnika” brzmiało następująco: “Od 60 lat niewygodny”. Przez lata komunistyczne niesione na opozycyjnej fali pismo w latach dziewięćdziesiątych zaczęło stawać się niewygodne także dla swoich dotychczasowych czytelników. Jednak ci sami czytelnicy ocalili pismo od likwidacji, która zajrzała w okna redakcji z ul. Wiślnej w czasie ogólnoświatowego kryzysu. Czytaj dalej…

Pielęgnujmy legendę Tygodnika

Moja przygoda z “Tygodnikiem Powszechnym” rozpoczęła się w liceum. Poznałem go poszukując, jak zwykle ciekawy świata, rzeczy ważnych, interesujących i mądrych. Moje pierwsze spotkanie z “Tygodnikiem” było więc zderzeniem z pismem niezwykłym pod każdym względem. Ten format, autorzy, teksty, a nawet papier, który wydawałoby się przemycał zapach krakowskiej redakcji. Czytaj dalej…

Kto kupuje “Tygodnik Powszechny”?

Dziś po pracy spieszyłem by zdążyć do mojego kiosku przed zamknięciem i zakupić nowy numer “Tygodnika”. Gdy wszedłem do salonu prasowego (bo tak to się współcześnie zwykło nazywać) ujrzałem zupełnie obcą mi twarz ekspedientki. Niespecjalnie się tym przejąłem, albowiem rzadko bywam (chyba zdarzyło mi się to po raz pierwszy od niepamiętnych czasów) w tym kiosku po południu – zwykłem kupować “Tygodnik” zwykle rano. A że dziś akurat się nie udało… Czytaj dalej…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.